Polish English ===

Teksty, które zostały wygłoszone przez Przemysława Kwieka podczas Jego Appearance 303 c) (ok. 50. minutowego wystąpienie typu seminaryjnego). Odpowiadały one na pytanie: „CO TO JEST APPEARANCE?” (inne części tego wystąpienia, to: „Fenomen »Pustego Hasła«”, 2 filmy: „Czoło” i „Lilie, pomidory, ogórki, Dzwon Zygmunta + 6 modeli związków dominacji z odmiennością”). VII Międzynarodowy Festiwal Sztuki Efemerycznej KONTEKSTY, Sokołowsko, Kinoteatr „Zdrowie”, 23.07.2017.

===

CO TO JEST APPEARANCE? I.

KwieKulik: Zofia Kulik, Przemysław Kwiek — APPEARANCE 0. Wystąpienie; wystawa: Torby, Encyklopedia Meyersa – fragment; Kraty, Skrótowce, Festiwal inteligencji – fragment; instalacja: Kraty, łańcuchy, druty kolczaste (premiera). Galeria Grodzka BWA, Lublin 23.03.1988.

Otwarcie wystawy — autorzy stoją na tle krat-eksponatów (każda z nazwą i ceną w dolarach; jedna krata ma nazwę popularną, druga nazwę sylogizmu logicznego, i tak na przemian), na twarzach mają czarne maźnięcia. Mówi Przemysław Kwiek (spisane z taśmy magnetofonowej):

„Proszę Państwa! Dzisiaj występujemy zarówno z nową nazwą, jak i z jej desygnatem, czyli tym występem — ta nazwa brzmi: »Appearance«, tzn. »pojawienie się«, »wygląd«. Jest to nazwa, która być może lepiej określa to, co robimy niż słowo performance, które zasadniczo przyjęte jest w sztuce, jako określenie jakiegoś występu artysty »na żywo«. Co to jest Appearance? A jak rozumiemy performance? Krótko — performance jest dla nas formą pokazu »na żywo« artysty, w zw. z tym forma ta musi raczej, i tak to bywa, charakteryzować się jakimiś parametrami — zwykle jest krótkie w czasie, skonstruowane jako tako, nieraz powtarzalne, nieraz nie… w każdym razie jest to forma, którą można »obracać«. Jeśli ta forma ma takie parametry, które są trudne do obrotu, to są one jakoś likwidowane — albo przez układy, albo przez samych artystów — no, dam przykład: tak jakby jakaś kapela chciała nagrać utwór dłuższy niż może zmieścić płyta — każą im skrócić do danego czasu lub, np. ktoś, kto może dać występ tylko i wyłącznie w swojej kuchni, a jest zaproszony do występu w drugim mieście — będzie musiał, jeśli będzie chciał wystąpić — zarobić — z tej kuchni zrezygnować.
Natomiast my robimy Działania [z dużej litery]. Jak zaznaczaliśmy już od dawna, tzn. interesuje nas proces, zarówno pokazywanie tego procesu na żywo, jak i pokazywanie — sposobem, który stał się już metodą — ewolucji i zmian uwidacznianym zestawianiem »kroków«, czyli kolejnych, obiektowych lub akcyjnych autorskich realizacji dokonywanych w momentach możności ich pokazu, także tylko do przyrządów rejestracyjnych — w dłuższym przedziale czasowym. I jeśli zachodzi potrzeba zrobienia performance, konkretnie, to staje się to czymś takim, jak zrobienie jakiegoś przedmiotu artystycznego lub trzeba likwidować »nieobrotne« parametry Działań — co nie zawsze jest dla nas interesujące.
Oczywiście możemy zrobić performance, »działacze« przecież w końcu, ale powinniśmy to traktować komercyjnie, »zamówieniowo«.
O ile występuje się z performance za granicą, to wtedy, uwzględniając przelicznik dolarowy, jeśli się szybko z tamtąd wyjedzie, można zarobić tyle w złotówkach, ile powinno się dostać za tę realizację. Tyle, ile jest ona mniej więcej warta. W przeliczeniu, żeby w Polsce zrobić performance i mieć ten sam ekwiwalent pieniężny, jaki będzie po wymianie dolarów na złotówki, to musiał by on kosztować gdzieś ok. równowartości 200 — 400 USD, tj. 200 — 400 tys. zł — czyli cena dzieła sztuki. I wszystko się zgadza. Jeśli malarz sprzeda obraz, to tyle pieniędzy mniej więcej dostanie. Oczywiście, jeśli ktoś robi wystawę, to nie musi sprzedać obiektów, nie musi ktoś tego kupić, no ale…
Analogicznie wynikałoby, że jeśli ja robię performance, to nie muszę tyle dostać, bo nie powiedziane czy jest on kupiony, automatycznie, kiedy jest robiony — ale odkładam to do dalszych rozważań.
Natomiast, jeśli chodzi o Appearance, w tym wypadku, mogą zacząć pracować inne mechanizmy. Ponieważ nie jest to performance, nie jest to formą komercyjną, nie jest to również obiekt, który powinien mieć jakąś cenę, itd., itd., więc jeśli ja to robię i nikt mi za to nie płaci — za to, co dzieję się w tej chwili też nie — to ja mogę robić, co ja chcę! Prawda?
Eh… mogę i nic nie robić, prawda?
Jeśli ja w tej chwili robię Appearance, a robię — jest zapowiedziane tą nazwą w zaproszeniu — to mogę przerwać, wyjść sobie na przykład stąd do innej sali, wrócić itd. I nie mam żadnego obowiązku się krępować, że coś mi tu nie wyszło lub lepię coś, co jest nieładne, brzydkie — czy nie ma takiej formy artystycznej, itd.
I… jakby wyglądał Appearance w tym naszym… jakby teorii tych Działań. Działania — należy rozumieć: Sztuka Działań — to nazwa bardziej ogólna, natomiast bardziej specyficzna brzmi: »Całostka«. Całostka jest to Superdziałanie: Działanie, oczywiście z uwzględnieniem uwarunkowań — wolimy to słowo, niż słowo kontekst — i konstruowane »krokami« z trzech swoich rodzajów. Można tu mówić o pewnej metodzie postępowania. Działanie, w którym reagujemy na rzeczywistość swobodnie, fantazyjnie, intuicyjnie lub nawet irracjonalnie — będą to C-zdarzenia w tej teorii. B-zdarzenia będą, np., jeśli ja muszę lub chcę przejść z tej sali do hotelu Victoria — zaczynam to realizować — ale, mimo determinanty konieczności celu mam wybory: mogę sobie pójść taką drogą, inną drogą, wstąpić tu czy tam, a mogę iść i tyłem — prawda? I wybieram sobie taką drogę, jaka mi jest potrzebna w stosunku do tego, co już zaszło przed chwilą, ewentualnie — planuję — co ma zajść za chwilę. Mam zatem pewne możliwości kompozycji A, B, C — uwypuklania, uczytelniania, czy… po prostu mogę konstruować ten proces — jednocześnie będący życiem. I, wreszcie, A-zdarzenia: są to konieczności, na które ja wpływu nie mam, np., że muszę wystąpić w Galerii, czy przestrzegać prawa… w każdym razie jasne to jest, prawda?
To byłaby Całostka, a ja się w Galerii pojawiam… nie żyję w niej stale, a również Państwo nie będą za mną chodzić cały czas, by odebrać Całostkę. Pojawiają się takie problemy i na te problemy próbujemy znaleźć odpowiedź. Ja może nie będę dalej wtajemniczał w tę teorię, bo ona jest dostępna…
Natomiast Appearance... Byłoby to… pokazanie krótkiego, czasowego przekroju lub wycinka Działania w ogóle, Całostki: przekroju stanu »teraz« — nas, naszej twórczości, uwarunkowań wraz z pokazaniem, co było też przed »teraz«, i co mogłoby być tuż po.
To, co tu wisi za nami, to są kraty, takie obiekty. Są to dosyć ładne rzeczy. Zachęcałbym Państwa do zakupu tych rzeczy! Ich cena jest niewysoka. Zważywszy na nasz status, jaki w tej chwili mamy i jaki prawdopodobnie być może będzie wzrastał, ktoś kto kupi taką kratę na pewno nie straci, a raczej będzie zyskiwał coraz bardziej w miarę upływu czasu. Czysty zysk! Uważam, że taka krata powinna się znaleźć u każdego obywatela w domu. A jak ona ustawia wnętrze! Jest to bardzo niewielki wydatek, bo jeśli taka krata kosztuje, załóżmy, 15 tys. zł, no — to co to jest! To jest dosłownie nic w stosunku do tego, co to będzie warte. Bo bez względu na to, ile byśmy ich nie naprodukowali, tych krat, załóżmy, że… hm… fizykalia mają swoją granicę… 100 tysięcy; no — do ilu można dojść — do 500 tysięcy?… to nakład, ilość nie wpłynie na cenę. Tak, że tego nie ma się co obawiać — nawet jakbyśmy otworzyli »fabrykę« tych krat. Szczególnie, wydaje mi się, w polskiej sytuacji jest to idealne dzieło — dla Polaków, dla każdej polskiej rodziny. Nie wiem, dlaczego nawet. Po prostu mam takie przeczucie. No nie wiem, na… no, jest to ładne, jak widać! Może sobie to wisieć w domu... To bardzo ładnie, tanie! Tak, że gorąco bym namawiał…
Namawiałbym także na reklamowanie tego wśród Państwa znajomych. Jeśli jest tu jakiś dziennikarz, to prosiłbym bym, by nie traktować tego, jako kpiny czy żartu, bo jest to propozycja absolutnie poważna.

Wracając do Appearance: Ta instalacja w sali obok została specjalnie zrobiona z myślą o… inaczej… została wymyślona sama dla siebie (ciąg dalszy krat z »Festiwalu inteligencji«) i jako jedna z możliwości… z wielu kandydatów do pokazania w najbliższym oknie — mrówkowca, wewnątrz którego prowadzi nas los — tej wystawie — oknie otwartym na świat, przez które świat — Państwo w tej chwili — może patrzeć do wewnątrz; została w nim umieszczona, wraz z paroma jeszcze rzeczami — z nami, z tą mową. No i jest… „pojawiło się”, ma „wygląd”, „wyszło na jaw” — a potem zjawisko zniknie. Wierzchołek góry lodowej pokazany…

To tyle. Jeśli są jakieś pytania, to proszę bardzo, nie powinno być żadnych oporów, wszystko może się zdarzyć, my też do wszystkiego jesteśmy zdolni. Tak, że chciałbym, żeby kraty, od tego wieczora w Galerii Grodzkiej poszły w Polskę, żeby stały się pracą naprawdę szeroko znaną i cenną.

Natomiast instalacja składa się z drutów kolczastych, łańcuchów i krat... Jeszcze kajdan brakuje… gilotyny…

Nie… — Pani Czerni w swoim czasie, nie wiem, w jakimś piśmie katolickim wywołała dyskusję artykułem — po Stanie Wojennym artyści… zaczęła krytykować artystów związanych z kościołem właśnie za to, że używają krat, łańcuchów, pęt i różnych takich atrybutów — trywialnych, banalnych... Zrobić coś tylko z takich elementów — dla nas to nie problem — i żeby było to dobre”. [Koniec]
KwieKulik ©.

===

 

CO TO JEST APPEARANCE? II.

Tekst jest częścią prośby o zapomogę z dn. 06.08.1996 r. wysłanej do Ministerstwa Kultury i Sztuki, Dep. Książki i Czytelnictwa, Funduszu Promocji Twórczości; całość prośby zamieszczona w katalogu wystawy indywidualnej „Awangarda bzy maluje”, Galeria DAP, luty 1998 r.

===

[cytat:]

Uwagi do prośby o zapomogę:

Appearance’m (pojawienie się, wygląd; z dużej litery) nazywam formę artystyczną, którą wypracowuję jako formę, formę sztuki. Może być ona występem artysty „na żywo” (performance), ale też i wystawą obiektów, pokazem dokumentacji, prezentacji tekstu; może być konglomeratem tych „mediów” — jednak przy zachowaniu, budowaniu (permutacje), ujawnianiu jakiś korelacji materiałowo-przestrzennych (Działania) czy treściowych między poszczególnymi „pokazami”, które z tego punktu widzenia można nazwać „krokami”.
Ten konglomerat wymaga za każdym razem nowej, twórczej konstrukcji, preparacji (jak to ma miejsce zresztą w wypadku „instalacji” — obecnie jednej z najpopularniejszych form wypowiedzi artystów). Rodzi to z kolei konieczność aktywnej, kreatywnej obecności twórcy podczas „występu” (co w wypadku performance jest zrozumiałe samo przez się), ale także obecności, gdy na ten „występ” czy w związku z tym „występem”, będzie on stwarzał fizyczne konstrukcje (instalacje) czy nawet rzeczy (obiekty sztuki).
Nie, jak to było (można już dzisiaj tak powiedzieć), że po namalowaniu czy wyrzeźbieniu, rzeczy „wystawiały się” bez udziału artysty i były, już na zawsze, świadectwem — każda swojej — własnej, niezmiennej prawdy.
Bardzo ważne jest, i w tym wypadku charakterystyczne, że budowana jest równolegle jakaś większa całość — nigdy cała widoczna — złożona z „kroków”; tymi poszczególnymi Appearance’ami pisany jest jak gdyby tekst mojej sztuki, ale nie na papierze, a na rozsypanych świstkach ludzkich poszczególnych pamięci i, częściowo, na różnych nośnikach pamięci mechanicznych.

Inaczej rzecz ujmując:

Ciągle twórczy i Działający w materiale i przestrzeni artysta, czasami (bo przecież nie można być stale „na widoku”), z takiej lub innej okazji (wystawa, „występ”) „pojawia się” (he or she appears) publicznie, prezentuje wtedy aktualny „wygląd” (appearance) swojej osoby, wykonującej utwór (performance) lub (i) aktualny „wygląd” swoich instalacji-dzieł-obiektów oraz jakoś objawia skąd się wzięło to co jest, co widać.
Te prezentacje, mogąc funkcjonować podczas swoich objawień jako samodzielne „dzieła”, tworzą jednocześnie, w procesie, z ogniw (kroków) swego łańcucha jedyną, indywidualną, odkładaną gdzieś w niebycie całość, jakieś jedno, wielkie, nieistniejące fizycznie dzieło.
Artysta (i częściowo obserwator) „patrząc się” w wstecz „widzi” formę tego dzieła (na którą składają się też byłe reakcje społeczne, historia) doprowadzoną do aktualnej chwili i, korzystając ze wspomnianej okazji, poprzez „występ” publiczny „doskonali ją” — m. in. poprzez konsekwencje.
Tak więc pracuje niejako nad dwiema rzeczami jednocześnie: nad tym jednym, wielkim dziełem, nad Całością i jednocześnie nad tym poszczególnym, aktualnie wykonywanym (odbywanym). Ponieważ część publiki (większa) „nie widzi” Całości, każdy Appearance musi mieć też cechy samodzielnego „dzieła”. Oto wyzwanie: tak wypracować formę „występu”, by można było „widzieć” jednocześnie — jak i po co bieżący „występ” kształtuje Całość, jak ma się do byłej Całości — bo przecież i te funkcje są jego sensem i powodem — oraz co i po co zostało wprowadzone nowego, z jakich aktualnych uwarunkowań (stąd waga robienia i prezentacji dokumentacji i prezentacji rzeczy: rzecz jest zawsze sama swoją dokumentacją — najdoskonalszą).
Poprzez kolejne dzieła-appearance, ciągle doskonaląc Całość (która ma strukturę hipertekstu), wciągając w ten proces kolejne grupy „widzów”, przy ich „aplauzie”, artysta zbliża się (ja się zbliżam) do żądanego celu: jak najbardziej adekwatnego oddania „prawdy” bytu, życia, świata, społeczeństwa i prawdy siebie — swoich reakcji, stanów wynikłych z zamierzonych czy losowo zdeterminowanych kontaktów z rzeczywistością, którą te pojęcia wyznaczają.

Upraszczając:

Apperarance jest „godzeniem” w jednej formie trzech następujących form „pracy artysty”, aktualnie egzystujących i zwykle uprawianych osobno:
a) wytwarzanie obiektu sztuki i jego „wystawy”,
b) instalacji (specjalnie do miejsca i w związku z szeregiem innych czynników wytworzonej całości obiektowo, audio, wizualno, nowomedialnej, która po czasie „wystawy” przestaje zwykle istnieć),
c) performance’u (występu artysty „na żywo”).
Appearance na tle tego rozczłonkowania, które utrwala się, jest (na razie) formą awangardową, ale wychodzi naprzeciw żywotnym problemom i wydawałoby się nierozwiązywalnym sprzecznościom — likwiduje je — które pojawiają się w momencie, gdy artysta nie chce uprawiać tylko jednej z tych trzech ww. form. Oferuje maksymalną wolność i niezależność, ale za cenę niebezpiecznego zbliżenia się do granicy zrozumienia przez społeczeństwo czy ten ktoś jest artystą i czy to, co robi jest sztuką.
Stawia też większe wymagania (artyście, ale też odbiorcy): ocenie będą podlegać nie tylko jednostkowe „wystawy” („występy”, obiekty), ale także konsekwentne zachowanie się w procesie — w dużym, coraz większym przedziale czasu — dotychczas wytworzona Całość.

Konsekwencje dla infrastruktury:

Polska „scena” — opóźniona przez to — jest przygotowana zasadniczo na przyjęcie i „obsługę” tylko pierwszej formy (a) — bez wydziwiań i głupich pytań.
Mówię otwarcie do naszych kuratorów, krytyków, historyków sztuki, sponsorów, mecenasów — do dysponentów państwowych funduszy na sztukę (nie każda kultura jest sztuką), a więc do pracowników MKiS-u, wojewódzkich i gminnych komórek kultury: chowanie głowy w piasek, „niewidzenie”, pomniejszanie, lekceważenie itp. dwóch ww. form (b, c) jest niczym usprawiedliwione, „usprawiedliwione” może być jedynie ignorancją i niewiedzą.
Na koniec dodam: nie uprawianie tej czy innej formy robi z kogoś Artystę; lub inaczej — ten czy inny jest lepszy czy gorszy (nowocześniejszy, przestarzały), bo tę lub tamtą formę uprawia. Ale — kiedy już wiemy, że mamy do czynienia z dobrymi Artystami, bardzo istotne jest, jaką formę uprawiają, gdyż całkiem inne są sposoby mecenatu, organizacji prezentacji, dokumentacji itp.:

1) Inny jest sposób uzyskiwania ewentualnego dochodu ze swojej sztuki — malarz, rzeźbiarz… może sprzedać dzieło już na wystawie, po wystawie i długo, długo po wystawie, performer czy „instalator” po wystawie (występie) ma nic do sprzedania.

2) Inny jest sposób produkcji i pokazu — malarz, rzeźbiarz robi obiekty samotnie (w pracowni), performance’u nie ma bez publiki, instalacja musi być tam robiona, gdzie będzie wystawiana i im drożej kosztuje tym jest „lepsza” (atrakcyjniejsza); by zrobić wystawę obiektów potrzebny jest transport, skrzynie i ubezpieczenie, by zrobić „wystawę” performance’ów albo instalacji potrzebny jest zjazd żywych artystów na miejsce (w wypadku instalacji nawet dwukrotnie).

3) Inny jest sposób dokumentacji, która ma zachować dzieło dla potomności — by utrwalić performance potrzebna jest (najlepiej) ekipa audio-video (profesjonalna, a nie z amatorskim sprzętem) — konsekwencje tego, że do tej pory całe środowisko artystów polskich nie ma do swojego użytku profesjonalnej kamery video można porównać do konsekwencji, jakie by wystąpiły, gdyby dzieła sztuki, obiekty, składować pod gołym niebem! W wypadku wystawy obiektów nawet nie zrobienie zwykłego zdjęcia nie spowoduję szkody, gdyż rzecz jest zawsze najdoskonalszym świadectwem samej siebie (stąd waga zakupu jako utrwalenia).

4) Inny jest „sposób bycia” po latach twórcy — pierwszy, po latach, ma pełny magazyn (jeśli stać go było na magazyn) lub majątek (jeśli sprzedawał), a problem dokumentacji go nie dotyczy. Drugi i trzeci nie ma nic lub jest bankrutem, jeśli nie dostawał wysokich honorariów lub zwrotów kosztów materiałów i nie może pokazać, co zrobił, jeśli nie stać go było na dokumentację…

I o tym wszystkim ten, co „robi” w branży winien wiedzieć — gdyż, kiedy Artysta zawrze w swoim dziele „skargę” (a nie na papierze do urzędu czy władz), to ta ignorancja-skarga jest utrwalona, via Artysta, dzieło, w Kulturze Narodowej. Albo Artysta „umiera” (jak to się aktualnie dzieje), co jest równoznaczne z dokonywaniem aborcji nienarodzonych odbiorców.

Przemysław Kwiek ©.

[koniec cytatu]

ENGLISH:

WHAT IS APPEARANCE? I. (one)

KwieKulik: Zofia Kulik, Przemysław Kwiek - APPEARANCE 0. Speech; exhibition: Bags, Meyers Encyclopedia - fragment; Bars, Shortcuts, Festival of Intelligence - a fragment; installation: Grates, chains, barbed wires (premiere). Grodzka Gallery BWA, Lublin, March 23, 1988. ===

Opening of the exhibition - the authors stand against the background of bars-exhibits (each with a name and price in dollars; one grille has a popular name, the other one is the name of logical syllogism, and so on), their faces are black. Przemysław Kwiek says (recorded from a cassette tape):

=== "Please state! Today we perform both with the new name and its designation, that is, this show - this name is: "Appearance", ie "appearance", "appearance". It is a name that perhaps describes better what we do than the word performance, which is generally accepted in Art as a description of an artist's "live" performance.

What is Appearance? And how do we understand Performance?

Briefly - performance is for us a form of "live" show of the Artist in with this form must rather, and so it is, have some parameters - usually it is short in time, constructed as such, sometimes repetitive, sometimes not ... in any case, it is a form that can be "rotated" (ekshibit, repeat, etc.)

If this form has such parameters that are difficult to market, then they are somehow eliminated - either by the systems or by the artists themselves - well, I will give an example: as if a band wanted to record a song longer than the album could fit - they would shorten them to given time or, for example, someone who can give a show only in his kitchen, and is invited to a show in a second city - will have to, if he wants to perform - earn - give up this kitchen.

However, we do Actions [with a capital letter]. As we have emphasized for a long time, i.e. we are interested in the process, both showing this process live and showing - in a way that has already become a method - of evolution and change with the visible combination of "steps", that is subsequent object-oriented or action-based original realizations carried out in when they can be shown, also only for recording devices - in a longer period of time.

And if there is a need to do performance, specifically, it becomes something like making an artistic object or you need to eliminate the "non-permanent" parameters of Activities - which is not always interesting to us.

Of course, we can do performance, "activists" after all, but we should treat it commercially, "orderly".

If you perform a performance abroad, then, taking into account the dollar converter, if you leave it quickly, you can earn as much in zlotys as you should get for that implementation.

As much as it is more or less worth. Calculated, to make a performance in Poland and have the same monetary equivalent as will be after exchanging dollars for zlotys, it would have to cost somewhere around the equivalent of USD 200-400, i.e. PLN 200-400 thousand. PLN - that is the price of a work of art. And everything is correct. If a painter sells a painting, that's how much money he'll get. Of course, if someone does an exhibition, they don't have to sell the objects, they don't have to buy it, but ...

Similarly, if I do a performance, I don't have to get enough, because it is not said whether it is bought automatically when it is done - but I put it off for further consideration.

However, when it comes to Appearance, in this case, other mechanisms may start working. Since it is not a performance, it is not a commercial form, it is also not an object that should have a price, etc., etc., so if I do it and nobody pays me for it - for what I do in neither now - I can do what I want! Truth?

Eh ... I can do nothing, right?

If I do Appearance at the moment and I do - it is announced by the name in the invitation - I can stop, go for example to another room, go back, etc. And I have no obligation to be embarrassed that something did not work out or I stick something that is ugly, not nice - is not there such an artistic form, etc.

And ... as if Appearance looked like in our ... as if the theory of these Actions.

Activities - it should be understood: Art of Activities - the name is more general, but more specific is: "The Whole". The Whole is "Super Action": Action, of course, taking into account the "conditions" - we prefer this word rather than the word "context" - and constructed in "steps" of three of its types. One can speak of a certain method of conduct here.

An action in which we respond to reality freely, fancifully, intuitively or even irrationally - these will be C-events in this theory. B-events will be, e.g. if I have to or want to go from this room to the Victoria Hotel - I'm starting to realize it - but, despite the determinant of the necessity of the goal, I have choices: I can go this way, another way, go here or there, and I can go backwards - truth?

And I choose the path that I need in relation to what has already happened, or - I plan - what is to happen in a moment. Therefore, I have some possibilities for compositions A, B, C - to emphasize, make it read, or ... I can simply construct this process - which is also life.

And finally, A-events: these are necessities that I have no influence on, e.g. that I have to appear in the Gallery, or abide the law ... in any case it is clear, right?

It would be the "Whole", and I appear in the Gallery ... I don't live in it permanently, and you won't be following me all the time to pick up the "Whole".

There are such problems and we are trying to find the answer to these problems. Maybe I won't go on with this theory because it's available...

In contrast, Appearance ... It would be ... showing a short, temporary cross-section or slice of Action in general, the "Whole": a cross-section of the state of "now" - us, our creativity, conditions along with showing what was before the "now" and what could be right after.

What hangs behind us are bars, such objects. These are pretty pretty things. I would encourage you to buy these items! Their price is not high. Given our status, which we have at the moment and which probably will probably increase, someone who buys such a grille will certainly not lose, but rather will gain more and more over time.

Net profit! I believe that such a grille should be found at every citizen's home. And how she sets the interior!

This is a very small expense, because if such a grille costs, let's say, 15,000 PLN, so what is it! It is literally nothing compared to what it will be worth. Because no matter how much we produce them, let's assume that ... well ... physical substances have their limits ... 100,000; well - how many can you reach - up to 500,000? ... it is circulation, quantity will not affect the price. So that there is nothing to fear - even if we opened the "factory" of these bars.

Especially, I think, in the Polish situation it is a perfect work - for Poles, for every Polish family. I don't know why even. I just have this feeling.

I don't know, for ... well, it's pretty, as you can see! It can hang at home ... It's very nice, cheap! So that I would strongly urge ...I would also urge you to advertise this among your friends. If there is a journalist here, I would ask you not to treat it as a mockery or a joke, because it is absolutely serious.

Returning to Appearance: This installation in the next room was specially made for ... otherwise ... it was invented for itself (continuation of the "Intelligence Festival" bars) and as one of the possibilities ... of many candidates to be shown in the nearest window - an ant, inside which fate leads us - this exhibition - a window open to the world through which the world - the State at the moment - can look inward; it was placed in it, along with some other things - with us, with this speech. And it is ... "Appeared", has "Appearance", "came out" - and then the phenomenon will disappear.

Top of the iceberg shown ...

That's it. If there are any questions, here you are, there shouldn't be any resistance, anything can happen, we are also capable of everything. Yes, I would like the bars to go to Poland from this evening at Galeria Grodzka, so that they become truly widely known and valuable work.

The installation, on the other hand, consists of barbed wires, chains and grates ... The shackle is still missing ... a guillotine ...No ...

- Mrs. Czerni (critics of Art) in her time, I do not know, in some Catholic newspaper provoked a discussion with an article - after Martial Law, Artists - ... began to criticize church-related Artists for the fact that they use bars, chains, barbed-wire and various such attributes - trivial, banal ...
Do something only with such elements - it's not a problem for us - and make it good". [End]

===

WHAT IS APPEARANCE? II. (two)

The text is part of a request for assistance from 06.08.1996 sent to the Ministry of Culture and Arts, Book and Reading Department, Creative Promotion Fund; all requests included in the catalog of the individual exhibition 'Awangarda paint lilacs', DAP Gallery, February 1998.

===

[quotation:]

Comments on the request for assistance:

=== Appearance (appearance, appearance; with a capital letter) I call an Artistic Form which I develop as a form, an Art form.

It can be the Artist's "live" show (Performance), but also an exhibition of objects, a show of documentation, presentation of a text; it can be a conglomerate of these "media" - however, while maintaining, building (permutations), revealing some material and spatial (Activities) or content correlations between individual "shows", which from this point of view can be called "steps".

This conglomerate requires a new, creative construction and preparation each time (as is the case with "installations" - one of the most popular forms of artists' expression today).

This, in turn, raises the need for the Artist's active, creative presence during a "Show" (which in the case of Performance is self-evident), but also for the presence when he will create physical constructions for this "Performance" or in connection with this "Performance". (installations) or even things (art objects)!

No, as it was (you can say that today) that after painting or carving, things "stuck out" without the participation of the artist and were, forever, a testimony - each one's own - of its unchanging truth.

It is very important, and in this case characteristic, that a larger whole is being built in parallel - never all visible - consisting of "steps"; these particular Appearances are written as if the text of my Art, but not on paper, but on scattered scraps of human individual memories and, partly, on various carriers of mechanical memories.

In other words:

An artist who is still creative and active in material and space, sometimes (because you can't always be "on the view"), on one or another occasion (exhibition, "Performance") "Appears" (he or she Appears) in public, then presents the current "look like" (Appearance) of his person performing the piece (Performance) or (i) the current "Appearance" of his installations-works-objects and somehow reveals where it comes from what is seen.

These presentations, being able to function as independent "works" during their revelations, simultaneously form, in the process, from the links (steps) of their chain the only, individual, put away into non-existence whole, some one, great, physically non-existent work.

The artist (and partly an observer) "looking" backwards "sees" the form of this work (which also includes former social reactions, history) brought to the current moment and, using this opportunity, through a "performance" public "improves it" - among others through the Consequences.

Thus, he is working on two things at the same time: on this one, great work, on the "Whole" and at the same time on this particular, currently performed (carried out). Since the (larger) part of the audience "can't see" the Whole, every Appearance must also have the characteristics of an independent "work".

Here is the challenge: to develop a form of "Performance" so that you can "see" at the same time - and for what purpose the current "Performance" shapes the Whole, as it relates to the former Whole - because these functions are its sense and reason - and what and why a new one was introduced, of which current conditions (hence the importance of making and presenting documentation and presenting things (objects): the thing is always its own documentation - the most perfect).

Through subsequent works-appearance, constantly perfecting the Whole (which has the structure of hypertext), drawing in this process subsequent groups of "viewers", with their "applause", the Artist approaches (I approach) the desired goal: the most adequate devotion to "the truth" of Being, life, world, society and truth about yourself - your reactions, states resulting from intentional or randomly determined contacts with the reality that these concepts determine.

Simply put:

Apperarance is a "reconciliation" in one form of the following three forms of "artist's work", currently existing and usually cultivated separately:

a) production of an Art Object and its "exhibition",

b) installation (specifically for the place and in connection with a number of other factors of the whole object-produced, audio, visual and new media, which usually ceases to exist after the "exhibition"),

c) Performance (the Artist's "live" show).

Appearance against the background of this fragmentation, which is fixed, is (for now) an avant-garde form, but it meets vital problems and seemingly unsolvable contradictions - it eliminates them - which appear when the artist does not want to practice only one of these three forms.

It offers maximum freedom and independence, but at the price of a dangerous approach to the limit of understanding by society whether this someone is an Artist and whether what he does is Art.

It also puts greater requirements (the artist, but also the recipient): not only individual "exhibitions" ("Performances", objects) will be assessed, but also consistent behavior in the process - in a large, increasing period of time - the Whole produced so far.

Consequences for infrastructure:

The Polish "stage" - delayed by this - is prepared in principle to receive and "handle" only the first form (a) - without any derogation or stupid questions.

I speak openly to our curators, critics, art historians, sponsors, patrons - to the administrators of state funds for Art (not every culture is Art), and therefore to employees of the Ministry of Culture and National Heritage, voivodship and municipal culture cells: hiding their heads in the sand, "not seeing ", reducing, disregarding etc. of the two abovementioned form (b, c) is nothing justified, "justified" can only be ignorance and not knowing.

Finally, I would add: not doing one form or another makes someone an Artist; or in other words - one or the other is better or worse (more modern, outdated), because he practices this or that form.

But - once we know that we are dealing with good Artists, it is very important what form they practice, because the ways of patronage, organization of presentations, documentation, etc. are quite different:

1) There is a different way of obtaining any income from your art - a painter, sculptor ... can sell a work already at the exhibition, after the exhibition and long, long after the exhibition, the performer or "installer" after the exhibition (performance) has nothing to sell.

2) There is a different way of producing and showing - a painter, sculptor makes objects alone (in the studio), there is no performance without the public, the installation must be made there, where it will be exhibited and the more expensive it costs, the "better" (more attractive); to make an exhibition of objects you need transport, boxes and insurance, to make an 'exhibition' of performances or installations you need a reunion of live artists (in the case of installations even twice).

3) There is a different way of documentation that is to preserve the work for posterity - to record the performance you need (preferably) an audio-video crew (professional, not with amateur equipment) - the consequences of the fact that so far the entire environment of Polish Artists has no your use of a professional video camera can be compared to the consequences that would arise if the works of art, objects were stored in the open air!

In the case of an exhibition of objects, even not taking a normal photo will not cause damage, because the thing is always the most perfect testimony to itself (hence the weight of purchase as a fixation).

4) The 'way of being' is different after the creator's years - the first, after years, has a full warehouse (if he could afford a warehouse) or assets (if he sold), and the problem of documentation does not apply to him.

The second and third have nothing or are bankrupt if he did not receive high fees or reimbursement of material costs and cannot show what he did if he could not afford the documentation ...

And all that he "does" in the Art industry should know about all this - because when the Artist concludes a "complaint" in his work (and not on paper to the office or authorities), this ignorance-complaint is perpetuated, via the Artist, the work, in National Culture.

Or the Artist "dies" (as it is currently happening), which is synonymous with aborting unborn recipients.

Przemysław Kwiek ©.[end of quote]